Bardzo często zdarzają się pomyłki polegające na zamienianiu ról instytucji BIK i BIG. To drugie, czyli Biuro Informacji Gospodarczej jest w zasadzie instytucją rejestrującą wyłącznie dłużników. W różnym momencie można trafić do bazy tej instytucji, inne warunki spełniają zarejestrowane w BIG osoby fizyczne, inne przedsiębiorstwa, zawsze jednak podstawową ich wspólną cechą jest to, że nie regulują należności terminowo. Biuro Informacji Kredytowej natomiast przechowuje informacje o wierzycielach także wówczas, jeśli regulują oni swoje zobowiązania systematycznie. Niemniej jednak, choć sposoby działania obu tych instytucji są nieco różne, to cel pozostaje niezmienny- zapewnienie jak największego bezpieczeństwa i uwiarygodnianie historii kredytowej kredytobiorców. Nie są to instytucje zależne od siebie w żaden sposób, al. Oczywiście współpraca między nimi odbywa się w każdych warunkach. Dane BIG-u adresowane są głównie, choć nie wyłącznie do przedsiębiorców, którzy chcieliby sprawdzić wiarygodność kredytową nowych kontrahentów. Obie instytucje oferują dostęp do informacji zgromadzonych na temat dłużnika, o ile ten wystąpi z prośbą o udostępnienie danych zgromadzonych przez dane biuro na jego temat. Ocena punktowa. Aby ocena, jaką kredytobiorca otrzymuje w rejestrze Biura Informacji Kredytowej, była maksymalnie wiarygodna BIK stosuje specjalny system punktowy. Ilość udzielanych punktów zależy od terminowości spłat. Wszelkie nieterminowe spłaty, przekroczone limity kart kredytowych. Również częste przekraczanie limitu powoduje obniżenie oceny punktowej. Ogólnie rzecz biorąc, wszelkie odstępstwa od umowy kredytowej, zaniżać mogą uzyskaną przez kredytobiorcę ocenę punktową, a tym samym zaniżać, w oczach instytucji kredytujących wiarygodność kredytobiorców. Każde zaniżenie oceny punktowej może oddalać kredytobiorcę od pozytywnej decyzji kredytowej w przyszłości, jednak z drugiej strony żaden bank nie odrzuci wniosku przy minimalnej obniżce wyniku punktowego. Ważne są również podstawowe zabezpieczenia kredytu, do których historia kredytowa nie należy, niemniej jednak jest wciąż ważnym elementem oceny zdolności kredytowej. Sprawdzić własną ocenę punktową może każdy, po złożeniu w Biurze Informacji Kredytowej odpowiedniego wniosku, którego wzór znajduje się na witrynie internetowej Biura Informacji Kredytowej. Ważne jest jedynie, aby niedotrzymywanie umowy jeśli się zdarza to jedynie w wyjątkowych sytuacjach.
Uzyskiwanie danych. Dane, które trafią do rejestrów Biura Informacji Kredytowej nie tkwią tam poza kontrolą wierzyciela. W każdym momencie można wystąpić do tej instytucji z prośbą o udostępnienie raportu, zawierającego pełną informację o wierzytelnościach. Prawo gwarantuje możliwość bezpłatnego, dwukrotnego w ciągu roku pobrania własnej historii. Różne wersje raportów mogą być odpłatne, ale też różne informacje mogą zawierać. Ważne jest, aby od czasu do czasu sprawdzić własną historię, aby skontrolować poprawność i aktualność zawartych w rejestrze danych. Wszelkie dane są udostępniane tylko uprawnionym podmiotom, w związku z czym ma się pewność, ze zgromadzone informacje będą wykorzystane zgodnie z prawem i wyłącznie w określonym celu. Prawo dostępu do gromadzonych o kredytobiorcy danych umożliwia mu sprawdzenie własnej historii i dokonanie samodzielnie wstępnej oceny zdolności kredytowej w procesie ubiegania się o kolejny kredyt. BIK nie jest pod tym względem wyjątkową instytucją, bowiem wszystkie biura zajmujące się rejestracją danych o długach umożliwiają osobom zarejestrowanym wgląd i prawo poprawy własnych danych. O tym prawie należy pamiętać i z niego korzystać.
Od tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego siódmego roku każda osoba zaciągająca kredyt lub pożyczkę w dowolnej niemal instytucji finansowej figuruje w rejestrach instytucji nazwanej Biurem Informacji Kredytowej. Jest to jednostka, której zadaniem jest przechowywanie przez określony czas informacji o zobowiązaniach dłużników, zarówno osób prywatnych jak i firm. Dane gromadzone przez BIK służą bankom i spółdzielczym kasom oszczędnościowo kredytowym do oceny wiarygodności i zdolności kredytowej osoby ubiegającej się o pożyczkę. Nie chodzi też wyłącznie o osoby zalegające z płatnościami, bowiem Biuro Informacji Kredytowej posiada też informacje o klientach regularnie spłacających swoje zobowiązania. Nie od dziś bowiem wiadomo, że posiadanie pozytywnej historii kredytowej jest bardzo pożądane, w związku z czym BIK ma możliwość przechowywania danych również po uregulowaniu należności przez dłużnika. Dodatkowo każda osoba zarejestrowana w dokumentach BIK-u ma możliwość sprawdzenia własnej historii i wiarygodności kredytowej. Jest to usługa oferowana w podstawowym zakresie bez dodatkowych kosztów, a jej rozbudowane warianty są obciążone odpowiednią opłatą. Kiedy dane trafiają do BIK? Banki nie mają obowiązku informowania Biura Informacji Kredytowej o kredytach, jakich danej osobie udzielają, niemniej jednak najczęściej w momencie zawarcia umowy kredytowej z bankiem czy spółdzielczą kasą oszczędnościowo kredytową instytucja kredytująca informuje BIK o tym, komu udzieliła wsparcia finansowego, wraz z danymi dłużnika oraz informacjami o wierzytelności, przez co rozumieć należy wysokość oprocentowania, okres kredytowania i inne. Również w momencie uregulowania część lub całości należności dane te są aktualizowane, więc nie ma problemu z błędnymi danymi. Klient może oczywiście na bieżąco kontrolować zawartość własnego rejestru, mając przecież prawo do wglądu i poprawiania swoich danych osobowych, niemniej jednak ich zmiany nie dokonuje bezpośrednio Biuro Informacji kredytowej, ale instytucja kredytująca. Mając na uwadze własną pozytywną historię kredytową warto czasem sprawdzać poprawność danych zapisanych w systemie BIK. Biuro nie jest instytucją rejestrującą dłużników, więc dane kredytobiorcy przechowuje również w przypadku terminowej regulacji należności. Jeśli kredytobiorca nie zadecyduje inaczej to jego dane zostaną usunięte z BIK po uregulowaniu wszystkich należności względem banku.
Podróże. Wydatki na komunikację wszelkiego rodzaju zjadają każdego miesiąca dosyć sporą część budżetu każdej osoby. Niezależnie od tego czy mowa o studencie, robotniku budowlanym czy informatyku bankowym. Wszyscy oni muszą się w jakiś sposób przemieszczać z miejsca na miejsce i w związku z tym ponosić pewne koszty. Jednak zdecydowana większość z nas nie postępuje kompletnie irracjonalnie, jeżdżąc wszędzie samochodem a nie korzystając z komunikacji miejskiej. Oczywiście są takie zawody, które wymagają własnego środka transportu i takie miejsca, w które autobus miejski nie dociera. Jednak dziesięć kilometrów w mieście można pokonać za dwa pięćdziesiąt autobusem albo za piętnaście złotych- samochodem. I to licząc najdroższy bilet komunikacji miejskiej. Gdzie tutaj sens? Prestiż? Brak. Do tego wyjazdy wakacyjne, które często są nieprzemyślane, bezsensowne i nieprzygotowane. Przy planowaniu kolejnego budżetu dobrze przyjrzeć się uważniej pozycji „transport i podróże”, i spróbować ja dostosować do realnych potrzeb- zyski mogą przekroczyć nasze najśmielsze oczekiwania. Czasem warto zrezygnować z wyjścia ekskluzywnego na rzecz tego rozsądnego, co może dać duże oszczędności.
Tanie drukowanie. Ilu z was wydaje setki złotych na oryginalne tusze i tonery? Wciąż sporo, prawda? Nie do końca wiadomo dlaczego, bo przecież jakość pracy większości firm zajmujących się regeneracją zużytych tuszy i tonerów jest bardzo wysoka i praktycznie nie do odróżnienia od oryginału bez specjalistycznego sprzętu i odczynników chemicznych. Druk wygląda identycznie, bo dawno już minęły czasy, kiedy większość firm napełniała kasety podejrzanie wodnistą, szarą cieczą, zamiast czarnym atramentem. Jeśli ktoś nie ufa firmom wciąż ma dwa wyjścia. Pierwsze, bardzo tanie, ale dosyć czasochłonne, niekiedy niezbyt czyste- kupić zestaw do napełniania kaset i napełnić je. Drugie wyjście jest prostsze, ale też nieco droższe- kupić zamiennik. Spośród dziesiątek firm produkujących tańsze od oryginalnych zamienniki, większość jest godna zaufania i produkuje tusze naprawdę wysokiej jakości, które bez obaw można zamontować w drukarce. To oszczędność, której nie można zbagatelizować, ponieważ napełnienie zamiennika do kasety z tuszem, której oryginał kosztuje niemal dwieście złotych, wynosi około piętnastu, dwudziestu złotych, lub ośmiu, w przypadku samodzielnego napełniania.
Nie dać się naciągnąć. Na czym najwięcej może stracić domowy budżet? Na tym, co nie jest niezbędne. Zdziwiony? Ilu pośredników każdego miesiąca spotykasz na swojej drodze? Doradcy bankowi, ubezpieczeniowi, telekomunikacyjni. Oferują usługi licząc na to, z klient zdecyduje się na zakup usługi i nie przemyśli swojej decyzji. Daje to duże zyski korporacjom a tym samym spore straty nam, klientom. Wzięcie na siebie wielu obciążeń wynikających ze zgodzenia się na propozycję doradców może zrujnować budżet. Większości z nas nie potrzebuje kolejnego konta bankowego, ale słowo „darmowy” w każdym wypadku brzmi kusząco. Dopiero p[później okazuje się, ze to co darmowe w rzeczywistości bywa obciążone wieloma ukrytymi opłatami. Aby uniknąć przykrych niespodzianek najlepiej jest przemyśliwać gruntownie każdy zakup i dobrze dobierać kupowane produkty do aktualnych potrzeb i możliwości ekonomicznych. Decyzje o zakupie produktów oferowanych przez wszelkiej maści doradców najlepiej przemyśleć w domu i ewentualnie później zgłosić się do danej instytucji, która przedstawi pełną informację, dokumentację i umożliwi podjęcie zawsze właściwej decyzji. To jedyny sposób, żeby uniknąć przykrych niespodzianek.
Najprostszą drogą do zmniejszenia wydatków jest kupowanie produktów tańszych. Nie zawsze jednak produkty tanie spełniają nasze oczekiwania jako klientów, na przykład ze względu na niską jakość. Dlatego umiejętność porównywanie cen jest tak ważna w dzisiejszym świecie. Wielu z nas ma wykształcony dziwny nawyk oszczędzania wyłącznie na drogich zakupach, pomijając zupełnie korzyści jakie może przynieść porównywanie cen kupowanych codziennie produktów, na przykład masła czy ziemniaków. Choć rzeczywiście, oszczędności na zakupie telewizora są znacznie bardziej spektakularne niż oszczędności na kostce masła to jednak nie wolno zapominać, że pewne produkty kupujemy częściej od innych i mając w pobliżu domu dwa sklepy zazwyczaj w jednym możemy znaleźć produkt tej samej firmy w niższej cenie. Stąd też zachęta do porównywania cen nie tylko przy wydawaniu znacznych kwot, co zdarza się raczej rzadko, ale właśnie przy codziennych zakupach. Oczywiście nie chodzi o to, aby po chleb jeździć na drugi koniec miasta, ponieważ oszczędzanie jest procesem złożonym i to, co na pierwszy rzut oka wydaje się lepsze nie zawsze jest opłacalne. Niemal każdy z nas ma w miesięcznych wydatkach dosyć dużą część niepotrzebnie wydanych pieniędzy. Dla domowego budżetu wiele rzeczy może okazać się ciężkimi ciosami. Należą do takich na przykład prezenty. Wielu ankietowanych wskazuje grudzień, jako miesiąc najmniej sprzyjający finansowo. Wynika to oczywiście ze zwyczaju obdarowywania najbliższych prezentami z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Jednak w rzeczywistości wielu z nas nie wkłada żadnego wysiłku w przygotowanie prezentów, kupując coś na ostatnią chwilę, bez przemyślenia zakupów. Może to brzmieć okrutnie, ale nawet kupując prezenty należy myśleć o stanie budżetu, jeśli naprawdę się o niego troszczymy. I wcale nie znaczy to, ze mamy kupować jak najtaniej. Po prostu czasem oryginalny pomysł może dać zdecydowanie więcej radości niż oklepany podarunek zainspirowany reklamą telewizyjną. Do tego nie zawsze oryginalne prezenty muszą wpływać destruktywnie na stan finansów. Oryginalność, oszczędność i zadowolenie często są blisko siebie, a odkrycie tego wymaga jedynie poświęcenia odrobiny Czaus – na pewno jest taki prezent, który za niską cenę zadowoli najbliższych, tylko nie zawsze udaje się go od razu znaleźć. Tu z pomocą przychodzą internetowe wyszukiwarki, proponujące miliony ciekawych pomysłów, które można zaadoptować do własnych potrzeb.
Pożyczka na dowód. Hasłem reklamowym banków i różnych mniejszych firm pożyczkowych są szybkie pożyczki, do których uzyskania nie potrzeba żadnego dokumentu poza dowodem osobistym. W wielu przypadkach okazuje się, że jednak dodatkowe zaświadczenia są niezbędne, ale zdarzają się i takie oferty, które rzeczywiście mówią prawdę o wymaganych dokumentach. Jednak z punktu widzenia banków udzielanie pożyczek bez sprawdzenia w jakikolwiek sposób wiarygodności kredytobiorcy jest bardzo ryzykowne. Duże ryzyko natomiast można wynagrodzić jedynie wysokimi zyskami. Dlatego właśnie większość takich pożyczek jest bardzo wysoko oprocentowana- rzadko niżej niż trzydzieści procent. Większość takich pożyczek w dodatku trzeba spłacić w jednej racie, nie dalej niż po roku. Wiele takich umów jest zawieranych pod wpływem impulsu, a co za tym idzie nie są one uprzednio dobrze przemyślane. Nie można liczyć na to, że banki z dobroci serca będą udzielały kredytów na bardzo dogodnych warunkach nie zarabiając na tym, więc trzeba dobrze w czasie takich transakcji dbać o swoje własne finanse, które mogą ucierpieć na nieprzemyślanym zawieraniu umów o pożyczki na dowód, dlatego warto zwracać uwagę na wiarygodność banku.
Kredyt na samochód. Ostatnimi czasy samochody stają się coraz bardziej oszczędne, coraz bezpieczniejsze i jednocześnie bardziej prestiżowe i niezbędne. W parze ze wzrastającą popularnością samochodów rośnie też zainteresowanie kredytami na samochód. Wszystkie chyba banki mają w ofercie przynajmniej kilka takich kredytów, które można wykorzystać na zakup nowego lub używanego pojazdu. Własne cztery kółka stają się coraz częściej niezbędnym narzędziem pracy, więc zainteresowane kredytami na samochód są nie tylko osoby prywatne ale też różnego rodzaju przedsiębiorstwa. Banki uatrakcyjniając oferty, przedstawiając coraz to bardziej interesujące warunki kredytowania starają się ściągnąć jak największą ilość kierowców. Często przygotowywane są oferty specjalnie dla określonej grupy zawodowej lub wiekowej, różna wysokość oprocentowania i okres spłaty zaciągniętych wierzytelności sprawiają, że kupowanie samochodu na kredyt jest z każdym rokiem coraz bardziej popularne i nic nie wskazuje na to, aby sytuacja miała się zmienić. Tym bardziej, że w okresie kryzysu niewiele osób może sobie pozwolić na zakup samochodu wyłącznie z własnych oszczędności, więc najłatwiej zdobyć pieniądze zaciągając kredyt.
W życiu każdego człowieka przychodzi taki moment kiedy musi on stawić czoło rzeczywistości i rozpocząć życie na własny rachunek. Aby tego dokonać niezbędne jest znalezienie pracy, która zapewni materialny byt. Nie bez znaczenia jest więc niemieckie powiedzenie „Arbeit macht frei” (polskie tłumaczenie: praca czyni wolnym).
Zdobyć etat czy zostać własnym szefem to dylemat, który spotyka nie jedną osobę. Otóż oba rozwiązania na pewno mają zarówno swoje zalety jak i wady. Generalnie problem tkwi w obawie przed niewypałem własnego biznesu. Wiele osób analizuje myśl o tym, że posada w dobrej firmie to pewnik nie tylko pracy, ale również płynności finansowej, co daje poczucie bezpieczeństwa. Natomiast rozkręcanie własnego interesu wiąże się z wyrzeczeniami, większym stresem i zainwestowaniem własnych pieniędzy, które mogą się nie zwrócić. Z drugiej strony pespektywa realizacji własnego pomysłu na firmę i możliwość samodzielnego kontrolowanie jej rozwoju jest bardzo kusząca. Koniecznie więc przed ostateczną decyzją porzucenia posady i otworzeniem własnego biznesu należy zrobić analizę naszego pomysły w odniesieniu do panujących na rynku tendencji, ponieważ co z tego, że naszym marzeniem jest założenie np. cukierni w małym miasteczku skoro jest w nim już pięć innych, a ich obroty nie są zbyt wysokie. Najważniejsze jest więc to, aby być konsekwentnym w swoich działaniach i ostrożnie realizować własne marzenia.
Każdy człowiek, a szczególnie właściciel firmy dobrze wie, że właściwe zarządzanie czasem ma niebagatelne znaczenie w uzyskaniu wydajności firmy. Jakże często trwoni się czas na byle co. Przepływa on przez nasze ręce niczym woda. Czas – to pieniądz. Stracony nie może zostać nadrobiony. Przepada bezpowrotnie. Ważne jest umiejętne zarządzanie czasem, uświadomienie sobie w jaki sposób go tracimy. Nie można mieć dobrych wyników jeśli tracimy dużą ilość czasu. Należy poznać sposoby właściwego obchodzenia się z nim, zanim odejdzie w siną dal.